Na tropie świetnej książki, czyli “Na tropie angielskich słówek” wyd. Kapitan Nauka

Tej pozycji wieszczę równy sukces co bestsellerowym “Rok w lesie” czy “Ulicy Czereśniowej”. I nie przypadkiem mówię tu o tamtych książkach. Tak jak wspomniane wydawnictwa, jest to pancerna książka całokartonowa, którą śmiało możemy powierzyć już roczniakowi. Jestem zwolenniczką dawania książek jak najmniejszym dzieciom, a ta się sprawdzi zarówno u roczniaka jak i u ośmiolatka.
Co więcej, sprawdzi się zarówno u dzieci dwujęzycznych jak i dopiero rozpoczynających naukę angielskiego. W środku mamy całkiem zgrabny zestaw plansz z rysunkami, pokrywającymi wszelkie istotne z punktu widzenia dziecka tematy - przyroda, zwierzęta, rodzina, liczenie, przymiotniki, emocje, zabawki, plac zabaw, określanie wzajemnego położenia, kolory i kształty, pojazdy, jedzenie, części ciała i ubioru.
Prawie każda plansza została przygotowana przez innego ilustratora, każdy znajdzie tu coś pod swój gust. Zarówno mi, jak i mojej córce niesamowicie spodobały się plansze - wyszukiwanki, które mają na marginesie podpisaną miniaturę przedmiotu, który trzeba znaleźć w głównym obrazku. Jest też plansza z dwójką lekko ciapowatych detektywów, którzy ganiają po całej stronie rabusia i jakoś go dopaść nie mogą. W górę, w dół, na bok, dookoła i nic! Cały czas im umyka!
IMG_4105
Sama też musiałam ruszyć moje szare komórki. Śpieszę więc z podpowiedzią, że bocianie gniazdo na statku to crow’s nest albo foretop. To też według mnie przemawia na korzyść książki. Strona ze statkiem pirackim to całkiem niezła zaprawa do liczenia.
IMG_4120
Podsumowując, jest to książka, którą można brać w ciemno, niezależnie od wieku dziecka. Małe dziecko nauczy się istoty znaczenia pojęć, a starsze nauczy się ich angielskiej nazwy. Na tyle na ile orientuję się w rynku polskich książek dziecięcych jest to jedyna pozycja tego typu (tak trwała, o uniwersalnym zastosowaniu i do nauki języka obcego).
W ostatecznym rozrachunku, jakby nie patrzeć, wychodzi, że warto brać tę książkę w ciemno. Mam nadzieję, że to nie ostatnie słowo Kapitana Nauki w temacie angielskich książek interaktywnych.

Jeśli chcielibyście ją kupić, to tu ją dostaniecie (teraz w promocji): Na tropie angielskich słówek.

IMG_4108

IMG_4125

IMG_4130

Podoba Ci się to co robię? Chcesz być na bieżąco? Jeśli zainteresował Cię ten artykuł, to zapraszam do polubienia mojej strony na Facebooku

Author image
Spiritus movens mamtonakoncujezyka.pl, posiadaczka dwójki dzieci i trzech par rąk (od czasu założenia bloga)